Zaznacz stronę

Kontynenty – 2016

1/2016

Budapeszt był już posprzątany.Wieczorem poszedłem na spacer. Droga spod Góry Gellerta prowadziła prosto nad Dunaj, do zielonego Mostu Wolności. W świetle latarni był jeszcze piękniejszy niż w słońcu. Szedłem na drugą stronę, do Pesztu, gładząc tę zieleń, zachwycając się nitowaną potęgą, wypatrując rzeki w dole. Potem wróciłem tą samą drogą do Budy. Pewnie i Tamci tak chodzili. Tam i z powrotem.Ot, wolność…–pomyślałem.
I wtedy zaczął padać śnieg.
Ot, państwo – pisze Grzywaczewski o Abchazji. Kydryński – o Etiopii, Paulina Wilk – o Kopenhadze, Mariusz Wilk – o Neapolu, Pawliccy – o Gwinei Bissau, Tomalik – o Indonezji, Tomza o Chinach, Caparrós o głodzie, a szalony Maciąg – o Indiach. Bogumił pokazuje, ile człowieka w małpie. A Kapuściński – ile zła i dobra w człowieku.

2/2016

Splotły się te obrazy z Indii w mej pamięci: kobra w słońcu – kobry w cieniu; czujny wzrok gada – węże bez czucia; zaklinacz święty – zaklinacze zbrukani. Mocny splot. W tym numerze splatają się – jak losy – opowieści z Turcji i Armenii; Chin i Tajwanu; Peru i Brazylii; Bangladeszu i Indii. Teraźniejszość plecie się z przeszłością w relacji z powrotu Fiedlera na szlak ojca, w opowieści Jagielskiego o afrykańskim Che Guevarze, Tomalika o udzielnym księstwie w Australii. A to przecież nie wszystko

3/2016

Szliśmy we dwóch aż doszliśmy. Na placu przed katedrą św. Jakuba klęknąłem na szlifowanych kamieniach, wstałem i poszedłem w stronę portalu. Był lipiec, wiatr wypadł z zaułka, odbił się od schodów i osuszył pot na mojej twarzy. Wszedłem do katedry. Jackiego po camino już nie spotkałem. Ale czy to akurat jest dla kogoś ważne…? A czy to jest dla kogoś ważne, kogo spotykał Kamiński na camino? Albo kogo spotkać można w Indiach, w Birmie, w Boliwii, w Kaszmirze, Iranie, wśród śniegów Finlandii i Norwegii, w puszczy w Meksyku? Kto żyje w Lizbonie, Fukushimie, Czarnobylu, Paryżu? Te „Kontynenty” są dla tych, dla których to jest ważne.

4/2016

Najgorzej iść po asfalcie. Twardo. Po paru godzinach puchną stawy – to już wiedziałem z poprzedniego camino. W Portugalii jednak najwięcej się idzie po drogach brukowanych, które katują ścięgna i mięśnie nie mniej dotkliwie niż skaliste ścieżki i kamieniste usypiska. Dukty w lasach eukaliptusowych niosą ulgę. Ale najbardziej lubiłem iść po gościńcach wysadzanych szpalerami kasztanowców. Ich owoce, włochate i miękkie, jesienią ścielą się pod nogami jak dywan.
A jak chodzi się po zamarzniętym Bajkale? Po czerwonych drogach Australii? Po alejach baobabów na Madagaskarze i po piaskach Czadu? Po lepkich uliczkach Delhi i Tiruppuru? Po zakazanych zaułkach Susy? Po omszałych urwiskach Islandii? Po białych skałach Ojcowa? Po kamiennych, dostojnych cmentarzach Moskwy i zrytych pociskami polach Donbasu? A jak się wchodzi do najgłębszej jaskini świata? Chcecie wiedzieć…?
Dariusz Fedor, redaktor naczelny

Wyczyść

Opis

„Kontynenty”
Niezależne polskie pismo o podróżowaniu – ekskluzywny magazyn reporterów, pisarzy, fotografów, podróżników. Ukazuje się od 1964 roku (z przerwą w latach 1989-2011), od 2012 roku jako kwartalnik.

„Kontynenty” to reportaże, wywiady, opowieści o odległych krajach, nieznanych obyczajach, tajemniczych misteriach i obrzędach, o odkryciach, przygodach, ludziach. To zdjęcia światowej sławy fotografów. To najwyższy poziom edytorski i najlepsi polscy autorzy, m.in.: Wojciech Jagielski, Paweł Smoleński, Andrzej Stasiuk, Piotr Milewski, Jerzy Bralczyk, Katarzyna Boni, Elżbieta Dzikowska, Marek Kamiński, Monika Witkowska, Robert Robb Maciąg i wielu innych.

„Kontynenty” to premiery, zapowiedzi i omówienia nowości wydawniczych z nurtu literatury podróżniczej. To sprawdzone pomysły na wyjazdy bliskie i dalekie; porady znanych podróżników i blogerów; prezentacje odzieży, sprzętu, wyposażenia wyprawowego i survivalowego.
– To pismo inspiruje, rozbudza wyobraźnię, uczy, jak czerpać przyjemność z poznawania świata – mówi redaktor naczelny Dariusz Fedor.